Pierniczki twarogowe i kolejny przepis.

Witajcie😊!

Dlatego, że jestem jeszcze w trakcie czytania książki "Łabędzia przestroga" z cyklu Opowieści z Zielonej Rzeki, to dopiero następnym razem podzielę się moją recenzją. Chcę utrzymać postanowienie, aby pojawiały się min. 2 wpisy w miesiącu, a poza tym moim celem jest przeczytanie 24 książek w tym roku. Jak na razie mam za sobą jedną, ale wierzę, że mi się uda. Dziś ostatni przepis w najbliższym czasie, bo nie chciałabym aż tak bardzo zaburzać tego, że jest to czytelniczy blog. Jednakże mimo tego też chciałabym dać jakąś przestrzeń mojej małej, kulinarnej pasji😊.

Do przygotowania  Pierniczków twarogowych potrzebowałam...

  • pół kostki masła (twardego)
  • pół kostki twarogu
  • 3/4 szkl. mąki
  • cukier do obtaczania 
A zrobiłam je tak...
1. Masło pokroiłam na małe kawałki i w misce rozcierając je palcami wymieszałam z mąką.
2. Dodałam twaróg i zagniotłam na jednolitą kulkę. Lekko się kleiło się, więc dodałam mąki "na oko"😉.
3. Bez schłodzenia, od razu rozwałkowałam i wycinałam pierniczki. Potem po kolei obtaczałam je w miseczce z cukrem.

Pierniczki twarogowe piekłam przez ok. 25 min, aż lekko się zarumieniły. Trzeba pamiętać o większych odstępach, bo znacznie się powiększają.

Idealne do herbatki lub kawy😊. Chrupiące, ale nie twarde, z wyczuwalną nutą twarogu.






Komentarze

  1. Uu musza mieć sporo białka. Muszę je przetestować ;) Pozdrawiam ciepło! 🤗
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają przepysznie. Na pewno smakują obłędnie. Jestem wielką fanką takich słodkości 😋❤️

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Trzy ćwierci do śmierci.

W pustyni i w puszczy - Henryk Sienkiewicz

,,Zemsta'' - ekranizacja czy książka?

Od jakich książek zaczęłam? - Moje wspomnienie.