Tam, gdzie kwitną niezapominajki.

 Hej, hej!

Nie wierzę, że nie było mnie cały miesiąc. Ale przede mną teraz 2 miesiące wakacji i zamierzam przeczytać 3-4 książki w miesiącu. Na cały rok moim celem są 24 pozycje, więc jeszcze ponad połowa mi została do zaliczenia😉. Ale, ale... za mną już oficjalnie zamknięty etap szkoły podstawowej i nadchodzi nowe😊. Zmiany, nowa rzeczywistość. Co prawda w lipcu jeszcze na parę rzeczy trzeba poczekać i pozałatwiać sprawy z dokumentami. Natomiast przyznam, że bardzo się cieszę na rozpoczęcie nowego rozdziału w moim życiu. A wakacje zaczęłam z młodzieżówką "Tam, gdzie kwitną niezapominajki", którą kiedyś już tutaj pokazywałam i jak wspominałam - była mocnym "kandydatem" na mojej liście "do przeczytania".


A co mnie jeszcze cieszy? Agata Gładysz kilka dni temu wydała kolejną pozycję, tym razem "Na dwóch końcach świata", więc już przebieram nogami, aby ją przeczytać! Na pewno wydarzy się to u mnie w te wakacje😊. Właśnie wydawnictwo Odyseya i Young mają najwięcej książek, które mnie przyciągają. Ale nie dziwię się😉. 

A więc... podczas czytania zapisywałam sobie na karteczkach moje myśli i przemyślenia, aby nie uciekły mi z głowy, bo zależy mi, by tutaj je ująć. "Tam, gdzie kwitną niezapominajki" przeczytałam w niecałe 2 dni, a tego drugiego dnia od razu po przebudzeniu sięgnęłam po lekturę, bo byłam niesamowicie ciekawa tego, co dalej może się w niej wydarzyć.

Layla i Rhett, czyli dwoje dorosłych ludzi ciągnących za sobą bagaż emocji i doświadczeń. Mogłoby się wydawać, że to nic specjalnego, jednak szukają oni nadziei. Czekają na pewną iskierkę, dzięki której powrócą do swojej pasji i na nowo odnajdą do niej drogę, z której świadomie zeszli. Dziewczyna poszukiwała spokoju, który da jej małomiasteczkowy klimat, a Rhett nie może pogodzić się z tym, w jaki sposób potoczyło się życie jego i byłej Ginny.


Każde wydarzenie czegoś ich uczy, a z czasem każde spojrzenie przeradza się w głębsze uczucie. Layli spokój ducha daje zawód pisarki, bo tam w wymyślonej historii bohaterów nikt jej nie ocenia. Za jej napisanymi historiami kryją się marzenia, jak wyobraża sobie swoją przyszłość. To historia o spotkaniu dwojga ludzi, którzy potrzebują tylko siebie i swojego zrozumienia, by uleczyć siebie z ran, jakie dała im przeszłość. O pragnieniu, by zacząć swoje życie od nowa, ale to wszystko od nienawiści do miłości. Z początku, kiedy nie znałam całej historii, nie umiałam znaleźć odpowiedzi, dlaczego Rhett zachowywał się tak podle. Agata Gładysz stopniowo odsłania szczegóły, co powoduje wzrastającą ciekawość u czytelnika.

Ta książka pokazuje, jak wielkie znaczenie ma to, jakich ludzi spotykamy na swojej drodze i jednocześnie przypomina, abyśmy poczuli wdzięczność do tych, których już mamy obok siebie w życiu. Agata Gładysz zbudowała chwytające za serce, szczere rozmowy między Laylą a Rhettem. Podobało mi się to😊.

"Tam, gdzie kwitną niezapominajki" to historia o tym, jak jedno zdanie potrafi zmienić bieg akcji albo go wywrócić. Dowiadujemy się również, jak rozmowa, czysta rozmowa o emocjach potrafi wiele wyklarować i że jest kluczem do drogi ku porozumieniu. Co jeszcze mogę dodać? Na pewno, że to nie koniec moich spotkań z Autorką i gdy w niedługim czasie pomyślę znowu o tej młodzieżówce, to wiele będę pamiętała, bo ze mną po prostu zostanie😊. Opowieść przypomina, że życie pisze różne scenariusze i opowiada o byciu elastycznym, i aby nie zatracić swojej pasji, i siebie wśród różnych zdarzeń.

Komentarze

  1. Powiem Ci, że sama chętnie bym przeczytała taką książkę, podoba mi się! :)
    Coś się od jakiegoś czasu dzieje z bloggerem i w ogóle nie dostałam powiadomienia o nowym poście u Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... cóż to ze strony bloggera😐. Może chwilowe, może nie... Ta książka była świetna😊

      Usuń
  2. Bardzo przyjemnie czytało mi się Twoją opinię. Widać, że ta historia naprawdę Cię wciągnęła i zostawiła po sobie sporo emocji. Lubię książki, w których relacje między bohaterami rozwijają się stopniowo, a rozmowy mają tak duże znaczenie. Gratuluję też zakończenia szkoły podstawowej i życzę, żeby nowy etap był równie udany, a wakacyjne plany czytelnicze udało się zrealizować!
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za pozostawione słowa😊. Miło mi🌺❤. Za życzenia również dziękuję, bo cieszę się na nowe. Trochę wiem, a trochę nie wiem co mnie czeka😉. Może coś mnie zaskoczy😉? Życzę udanej drugiej połowy lipca, pełnej słońca🌞!

      Usuń
  3. Fajnie, że wakacje zaczęłaś od książki, która tak szybko Cię wciągnęła — chyba najlepsze historie są właśnie wtedy, kiedy człowiek mówi „jeszcze tylko jeden rozdział”, a potem nagle jest druga w nocy. Z opisu wynika, że ta książka ma sporo emocji i pokazuje, jak ważne są rozmowy, których czasem w życiu unikamy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Obserwatorzy