Co teraz czytam📖?

 Witajcie!

 W ten ostatni dzień maja😉. Mimo, że weekend nie rozpieszczał nas całkowicie słońcem, to cieszyło mnie nawet, gdy słoneczko wychyliło się na mały moment zza chmurki. Naprawdę😃! Uwielbiam, gdy pogoda pozwala spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. A teraz przychodzę do Was, aby pokazać Wam, co aktualnie czytam.



Recenzownik "Mój książkowy journal" wydawnictwa beYa!  jest już ze mną od kilku miesięcy. Choć nie zapełniłam jeszcze nawet połowy, bo zostawiam go na chwile nudy, to zdecydowanie przepadłam za jego estetycznym wykonaniem😊. To doskonały pomysł na prezent dla każdego miłośnika zarówno czytania, jak i takich estetycznych planerów. Zdradzę Wam, że należę do tych osób, które czytając, myślą o tym, czy za bardzo nie wyginają grzbietu książki😄. No cóż...


"Lottie Brooks kontra wredne dziewczyny"
przeczytałam w zeszłym tygodniu i do przeczytania całej serii brakuje mi jeszcze tylko jednej. Prawie każdej opublikowałam tutaj recenzje, ale stwierdziłam, że tę już sobie podaruję. Ten tom chyba jako jedyny nie zapadł mi szczególnie w pamięci i tych śmiesznych scen, na które czekałam, było w moim odczuciu mniej niż w pozostałych tomach. Ale może to dlatego, że tej serii już się po prostu dużo naczytałam😄.

"Sztuka życia po włosku". Już jestem po pierwszym rozdziale i absolutnie nie żałuję, że ją sobie zakupiłam. Zajmie szczególne miejsce w mojej biblioteczce. Na pewno wrócę do Was z moją recenzją, ale to dopiero za jakiś. Na spokojnie ją teraz doczytam😉.

Życzę Wszystkim udanego miesiąca!

Komentarze

  1. Czekam na recencję sztuki życia po włosku ;) Brzmi bardzo fajnie.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ;-) To cieszę się bardzo. Z każdą kolejną stroną zakochuję się w kulturze włoskiej i ich stylu życia jeszcze bardziej ;)

      Usuń
  2. Zainteresowała mnie "Sztuka życia po włosku". Chyba skuszę się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. To świetnie! Na pewno będę wracać do tej książki nie raz, gdy będę już ją mieć za sobą :)

      Usuń
  3. Witaj w klubie :D Też jestem estetką i uważam żeby nie wygiąć za bardzo grzbietu książki xD Ten journal jest śliczny, a książka "Sztuka życia po włosku" i mnie zaintrygowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nawet małe zagięcie na okładce potrafi mnie wybić z rytmu :D. Hehe ;) Do "Sztuki życia po włosku" mocno zachęcam, bo książka jest tego warta.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Obserwatorzy