Posty

Trzy ćwierci do śmierci.

Obraz
 Moi Drodzy😊! Tak się znowu złożyło, że zawitałam do Was po raz kolejny miesiąc temu. Ale miałam to cały czas na uwadze, gdyż byłam pochłonięta od pewnego czasu powieścią fantasy "Trzy ćwierci do śmierci".   Książka wyszła spod pióra Katarzyny Zaleckiej -Wojtaszek 28 października tegoż roku. Muszę po cichu przyznać, że była to dla mnie pierwsza powieść przeczytana od A do Z mająca w sobie mocne motywy, o których napiszę, a mimo to żadnej strony nie pominęłam. Bywały takie lektury, kiedy ze strachu musiałam przewinąć strony, upewnić się, a tym samym uspokoić, czy dany wątek minął i często odciągnąć myśli.  Za moment opowiem Wam moje wrażenia i zachęcam każdego, aby został ze mną do końca. Myślę, że recenzja będzie w stanie Was zaciekawić do sięgnięcia po tę opowieść i postaram się przekonać, że zdecydowanie warto😊. Taida to nastoletnia dziewczyna, której od dziecka każdy ruch był ważony. Na przekór swoim potrzebom i ciekawości świata, była izolowana od wszystkiego, co zn...

Zaginiony przyjaciel.

Obraz
  Witam Was z tą drugą połową października😊🍂🍃. Nie było mnie tutaj już od dłuższego czasu i chyba tak dawno, jak nigdy. Zazwyczaj dzieliłam się z Wami od 2 do 3 recenzji miesięcznie, a tym razem ostatni post pojawił się aż ponad miesiąc temu. Ale cały czas myślałam o tym, aby w końcu dla Was opublikować jakąś recenzję😊. Nie zatroszczyłam się o to, aby napisać coś w wersji roboczej, już na zapas, jak często robię😉. Dlatego musiałam z niecierpliwością poczekać, aż doczytam książkę ''Zaginiony przyjaciel'' do końca.  Książka "Zaginiony przyjaciel''    jest tegoroczną nowością. Na widok okładki pomyślałam sobie, że jest skierowana dla znacznie młodszej grupy wiekowej ode mnie, jednak w tej kwestii się pomyliłam😉. Jakże dawno nie czytałam czegoś, co od pierwszej strony, do ostatniej bez żadnych wyjątków, płynnie przeprowadza czytelnika za rękę. Przez 4 lata czynnie byłam związana z harcerstwem i jak mówi sentencja "harcerzem się jest, a nie bywa...

Zabieram Was na wypad do Warszawie...

Obraz
 Witajcie😊! Będzie nietypowo, to już wiadomo. Narodził mi się pomysł na miłą odmianę, a myślę, że również fajnie byłoby obejrzeć " coś zupełnie  z innej beczki''.   Już dawno obiecałam wpisy z moimi przemyśleniami, ale że od dłuższego czasu na nic mnie nie natchnęło, co byłoby warte ujęcia, to...  Zabieram Was na krótki wypad po Warszawie...  Zobaczymy , czy okaże się taki krótki😅. Przyznam Wam, że bardzo chciałam ponownie zobaczyć jej oblicza i znane miejsca, które obserwuję w Internecie. Kiedy zobaczyłam Pałac Kultury i Nauki, mieszczący się zaraz obok dworca, wiedziałam, że wypad się uda. Szeroki uśmiech, który nie chciał zejść mi z twarzy, był moim towarzyszem. Naprawdę nie sądziłam, że tak mocno chciałam ponownie tam być. Mogę nawet powiedzieć, że to było moje małe marzenie, o którym tak naprawdę nie wiedziałam. Przekonałam się o tym w pierwszych chwilach. Może coś w tym jest, że ostatnio byłam tam z 3\4 lata temu i od tego czasu mój apetyt stopniowo...

Moje spojrzenie na Przygodowców📚.

Obraz
Moi Drodzy Czytelnicy😊📖! Dziś na swój mały warsztat wezmę książkę przygodową pt.  ''Przygodowcy. Przeklęty zamek". Cieszę się, że miałam z nią do czynienia, ale wcześniej wielokrotnie już na nią natrafiałam. To było moje pierwsze spotkanie z tą serią, tak się akurat złożyło, że to był również pierwszy tom, z 2023r. Obecnie seria autorstwa Jemmy Hatt liczy już 6 tomów, a w lipcu tego roku polską premierę miała najnowsza część, "Sekrety głębin".  Dwaj kuzyni, Lara wraz z Rufusem na wakacje przyjeżdżają do starego zamku, należącego do ich wujka Herba. Poznają tam trzynastoletniego Toma, będącego w ich wieku, a co później się okazało, stworzyli przyjacielskie trio. Chęć zaangażowania się w odnalezienie skarbu, należącego do przodka ich wujka, okazuje się silniejsza, niż zwyczajne spędzanie z sobą czasu, poprzez pikniki. Od początku mieli dryg do wyłapywania informacji, niecierpliwych i coś znaczących spojrzeń. To właśnie na każdym kroku okazywało się pomocne. Więks...

Pora na coś tryskającego magią...

Obraz
Zgadza się, pora na coś z magiczną fabułą z udziałem zaklęć i czarodziejów. Co prawda już przy okazji poprzedniego wpisu zapowiedziałam dzisiejszą książkę, którą przy recenzowaniu, jak zawsze wezmę pod swoją lupę😊. Jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru, tym bardziej, że co któryś raz natrafiałam na tę opowieść u mnie w bibliotece, jednakże zawsze znajdowałam coś innego i później bez większego zastanowienia odkładałam z powrotem na półkę. Ale było warto i to jak. Mogę to śmiał0 powiedzieć. Jak wiecie ostatnimi miesiącami królowały u mnie pamiętniki i dzienniki, natomiast teraz chcę ponownie skupić się na powieściach przygodowych i obyczajowych, ponieważ to one porywają mnie do swojego świata najbardziej.  Kaye Umansky -  "Jak założyć magiczny sklepik w tydzień".     Mieszkańcy Mostu Małego, miejsca, gdzie przebiega cała akcja, preferują spokojny tryb życia, bez zawirowań. Pozbawiony niespodziewanych rzeczy, z którymi nigdy nie mieli styczności. Rutyna, co dzień to...

Moje czytelnicze plany.

Obraz
  Witam serdecznie wszystkich moich czytelników 😊 Po tegorocznej pogodzie można poznać, że lipiec rozpanoszył się na dobre. Dużymi krokami zmierza ku końcowi w towarzystwie deszczu głośno uderzającego w okna. Szare chmury, od których aż robi się ponuro. Ale nie ma co sobie tym zaprzątać głowy. Wiele razy zdarzyła się taka sytuacja, kiedy człowiek już myślał, że słońce zagościło na dobre o poranku, a tu jednak, deszcz chwilę później przerwał takie przypuszczenia. Jak tu nie wspomnieć o tej pogodzie? W pewnym stwierdzeniu książkom na szczęście to nie przeszkadza, tak więc w dzisiejszym wpisie zabieram Was w rozmaitą podróż, w której podzielę się z Wami kilkoma moimi propozycjami, które być może będą dla Was małym źródłem inspiracji. Wszystkie, oprócz jednej mam jeszcze przed sobą, ale o tym za chwilę... Łatwiej będzie nam opowiadać, jeśli w pierwszej kolejności przyjrzymy się zdjęciom. O każdej powieści krótko opowiem z osobna, ale zdradzę Wam, która zniechęca mnie od samego początk...

Dziennik Cwaniaczka. Niezły klops.

Obraz
Dzisiaj opowiem Wam o niezawodnej, dowcipnej książce, a tak dokładniej, to o pewnym dzienniku. Już miałam wychodzić z biblioteki i tylko z czterema pozycjami, bo przecież w mojej biblioteczce czeka na mnie m.in. ,,Posłaniec'', za którego zabranie się, obiecuję sobie już od paru miesięcy. Ale dobrze się złożyło, że w oczy wpadł mi grzbiet okładki charakterystyczny dla tej serii. Pamiętam, jak w pandemii przyniosłam dokładnie całą serię😄, bez wyjątku i stos książek postawiłam na parapecie. To takie jedno z moich czytelniczych wspomnień. Pochłonęłam jedną po drugiej, szybciuteńko. A nie było ich mało, bo dostępna była wtedy cała seria, z około 10 dzienników😄.   I t ak właśnie zaczęła się moja przygoda z Dziennikiem Cwaniaczka , która trwa do dziś.  Greg Heffley, nie bez powodu nazwany Cwaniaczkiem, to bohater rządny perypetii, czy raczej pragnący od nich uciec i przypuszczający możliwe nadejścia kłopotów? Nastoletni bohater dobrze wie, że spędzenie wakacji w ciasnym domku nie b...