Od jakich książek zaczęłam? - Moje wspomnienie.

 Witajcie w Nowym Roku!😊

Chciałam coś jeszcze dla Was napisać przed powrotem do szkoły ze świąteczno- noworocznej przerwy, bo wiem, że później czas na pisanie na blogu będzie mi trudno wygospodarować. Zresztą 8 klasa już w pełni. Już za mną pierwsze egzaminy próbne, a kolejne zbliżają się coraz większymi krokami. Przy kończeniu wczorajszych porządków w moim pokoju nasunął mi się fajny pomysł na inny wpis niż recenzje, które zawsze publikuję. Wycierałam kurze na jednej z moich półek, segregowałam rzeczy, których już nie potrzebuję i przypomniałam sobie o serii książek "Zaopiekuj się mną", od których zaczęłam moją przygodę z samodzielnym czytaniem😊. 


Kiedy nauczyłam się płynnie czytać, to przeczytałam jeszcze 2 książki z cyklu "Zosia i jej zoo" . Tak samo je lubiłam jak wcześniej wspomnianą serię. Przeczytanie tego cyklu to była dla mnie ogromna przyjemność i pamiętam to doskonale😊! Oprócz książek na zdjęciu miałam jeszcze do czynienia z paroma innymi wypożyczonymi z biblioteki📚. Jednak pamiętam moje zdziwienie i mały smutek pewnego razu, kiedy zdałam sobie sprawę, że kolejna i kolejna książka jest praktycznie o tym samym co poprzednie. Ale na tym ta seria polegała😏. 

Moja fascynacja na tym się nie kończyła. Można było wyciąć kupon z końca książki i odesłać go na adres Wydawnictwa. Jakaż była moja uciecha, kiedy po paru tygodniach dotarła do mnie przypinka i notes z kocim bohaterem😊. To była świetna inicjatywa! Nawet miałam specjalną grę na telefon, w której dbałam o zwierzaka z serii "Zaopiekuj się mną". 

Duża czcionka i przesympatyczne obrazki są ogromnym atutem. Holly Webb, która pisze do dzisiaj, stworzyła cudowną serię, którą wspominam z wielkim uśmiechem na ustach! Dbajmy i pielęgnujmy wspomnienia, bo to piękne, kiedy możemy do nich wracać😊!


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Noworoczne życzenia.

Trzy ćwierci do śmierci.

Zabieram Was na wypad do Warszawie...

Zemsta - Aleksander Fredro.