Druga część "Opowieści z Zielonej Rzeki".

 Cześć😊! 

Drugą przeczytaną książką w tym roku była dla mnie "Łabędzia przestroga. Opowieści z Zielonej Rzeki". Pierwszą część historii z tego nadrzecznego świata mam już za sobą, a więc dobra pora na drugą😃! Autorką tego cyklu jest Holly Webb, której serię "Zaopiekuj się mną" bardzo uwielbiam, choć już nie czytam😉. Przy tej historii było tak samo😃. Powieść jest pod nakładem wydawnictwa Świetlik.

Wydry i bobry, żeremie, i gniazdo. Celem wydr żyjących między szuwarami oraz trzcinami jest, aby wycofać wszelkie stereotypy o tym, że bobry z wydrami nie żyją w symbiozie. Jak tylko przekroczyć tę granicę, jeżeli żeremiu zależy na czasie? Pewnego razu, kiedy wzdłuż rzeki niesie się wieść o tym, że lisy poszukują nowego schronienia, budzi ogromną panikę. Miejsce, które od zawsze było domem wydr, może zostać przywłaszczone przez te chytre stworzenia. Czas goni, a tu trzeba dogadać się z bobrami, czy staną za wydrami murem? 

  


Autorka przypomina i podsumowuje pierwszą część, więc nie jest konieczne, aby te dwa tomy czytać chronologicznie. 

"Opowieści z Zielonej Rzeki" to lektura, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa, a w niej przede wszystkim spokój ducha, otwartość i wytrwałość na wyjaśnienia. Wydry wraz z bobrami walczą przeciwko lisom, ale słowo klucz, to brak chłodnego podejścia i po prostu - dobre nastawienie, że uda się wejść w dobre relacje z lisami. Tylko jak, skoro one mają swoje zdanie w pewnej kwestii na podstawie stereotypów? Lisy -uznawane za chytre, podstępne, ale dopiero w głębszej rozmowie wydry dostrzegają to, że one też się boją, mimo, że wydają się silniejsze.


Przyznam tylko, że o ile opowieść była dla mnie wciągająca, o tyle mniej wzruszająca. Kiedy w zeszłym roku skończyłam czytać pierwszą część, pamiętam, że na dobre parę dni we mnie została. Tutaj było inaczej, ale to nie zmienia faktu, że lektura nie była angażująca i ciekawa w biegu akcji. Czuję, że Holly Webb nie postawiła jeszcze kropki nad i, bo akcja definitywnie się nie zakończyła, a mieszkańcy Zielonej Rzeki mają duży potencjał, aby jeszcze powrócić😉... 

             Dobrego dnia!



Komentarze

  1. Nie znam jeszcze tego cyklu, ale dobrze wiedzieć, że można już czytać drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak Wiola, też nie znam tego cyklu, ale skoro jest to seria angażująca emocjonalnie, to będe miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Od jakich książek zaczęłam? - Moje wspomnienie.

Placuszki z kukurydzą - przepis.

Opowieść z Zielonej Rzeki.

Pierniczki twarogowe i kolejny przepis.