Gloria, wakacje i ja.
Witajcie wszyscy!😊
Dzisiaj opowiem Wam o książce "Gloria, wakacje i ja", którą przeczytałam w niecały tydzień. To krótki czas jak dla mnie, bo często czytanie rozciągam na ponad siedem dni. Poza tym nie lubię jak coś się wlecze i wlecze w nieskończoność. W weekendy nadrabiam czytelnicze zaległości i to sobie cenię. W następnym wpisie podzielę się tytułami książek, które sobie wypożyczyłam na najbliższy czas. Jakkolwiek to zabrzmi, ale lubię mieć stos lektur, bo tylko wtedy mobilizuję się do czytania😉. Poza tym czuję, że po wielu miesiącach znowu polubiłam towarzystwo książek, bo jakże mi się czytać nie chciało😏. Ehh... Tak bywa i to też jest okej.
"Gloria, wakacje i ja" Magdaleny Zarębskiej to lektura przygodowo - młodzieżowa, która wciągnęła mnie dosłownie od pierwszej strony. Dominika to dziewczyna zdecydowana i zdeterminowana. Liczyła, że uda jej się spędzić spokojne wakacje z tatą, obok stadniny koni, ale los miał dla niej inne plany. Z braku konkretów zdecydowała się pomagać przy półkoloniach dla najmłodszych jeźdźców. Codzienne wycieranie naczyń, sprzątanie stołówki, czyszczenie siodeł, wyczesywanie koni... To wszystko wymaga cierpliwości, czasu i skupienia. Współczułam bohaterce, że zapowiadały się u niej najgorsze wakacje, pomijające jej priorytety i własne zdanie. Oczywiście nie była do niczego przymuszana, jednak żal i prośby ze strony innych ludzi zawsze dominowały, co decydowało, że mimo zmęczenia, pomoże jeszcze przy czymś. Myślałam, że książka będzie bardziej skupiona na relacji klaczy Glorii i Dominiki. Owszem, był to jakiś punkt zwrotny w akcji, bo dziewczyna przy niej przełamywała dystans do tak dużych zwierząt.
Akcja dzieje się w szybkim tempie i jest wielowątkowa📖. Podobał mi się opis, kiedy bohaterka pierwszy raz od dłuższego czasu poczuła się szczęśliwa i perspektywa następnych tygodni wydawała się dla niej znośniejsza. Lubię w lekturach takie momenty zwolnienia, kiedy osoba zastanawia się, do czego tak naprawdę dąży. Dominika utrzymywała kontakt z Mateuszem ze szkoły podstawowej, jednak w głębi serca czuła, że tkwi w tym samym miejscu i wolałaby spędzić ten czas kimś innym. Tylko jak to powiedzieć osobie, z którą masz taką głęboką relację?

Nie miałam jeszcze okazji czytać tej książki.
OdpowiedzUsuńFajnie, że jednak udało ci się do niej przekonać ;) Ja niestety mam tak, że jak mi nie podpasuje to nie mogę się zmusić do czytania... Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Ciekawi mnie ta część, którą pominęłaś i miałaś z nią problem :) Książka wydaje się być interesujaca.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam chyba o tej książce, ale w sumie to mogłabym dać jej szansę za jakiś czas. ;)
OdpowiedzUsuńBędę o niej pamiętać, jak córka podrośnie
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny, a książka jest warta przeczytania :) Ciekawie zbudowane akcje i wiele rozbudowanych wątków do mnie przemówiły :)
UsuńTeż miałam długi zastój czytelniczy i myślałam, że już mi tak zostanie. Coś tam czytałam ale jakoś tak nie umiałam się wciągnąć w nic. Ostatnio zaś znów pochłaniam książki jedna za drugą, nawet jak trafi się gorsza to nie chce się odkladać 😅. W tym stanie i tę bym chętnie przeczytała, choć nie jest to za bardzo mój klimat.
OdpowiedzUsuń